Polskie góry
Sudety mam najbliżej, ale bliskie są mi wszystkie polskie pasma. Wracam tu po poranne mgły, znajome ścieżki w nowym świetle i początek wielu fotograficznych wypraw.
Moja droga do fotografii zaczęła się od Zorki 1, pierwszych prób i domowej ciemni urządzonej razem z ojcem. Do dziś najbardziej interesuje mnie chwila, w której świat zwalnia, światło układa się we właściwy sposób, a obraz zaczyna mówić więcej niż słowa.
Mieszkam i pracuję w Wałbrzychu, w sercu Sudetów. To właśnie góry, ich skala, cisza i zmienność najmocniej kształtują moje spojrzenie. W krajobrazie szukam nie tylko piękna, lecz także napięcia, tajemnicy i emocji.
Obok współczesnego sprzętu korzystam także z aparatów otworkowych i dawnych technik fotograficznych. Taka praca pozwala zwolnić, zaufać światłu i uważniej przeżywać proces powstawania obrazu.
Lubię pracować w sposób, który zostawia miejsce na czas, emocje i to, czego nie da się zaplanować.
Sudety mam najbliżej, ale bliskie są mi wszystkie polskie pasma. Wracam tu po poranne mgły, znajome ścieżki w nowym świetle i początek wielu fotograficznych wypraw.
Podróże wyprowadzają mnie poza znane miejsca i uczą pracy w innej skali, pogodzie oraz świetle. Każdy plener wymaga świeżego spojrzenia, uważności i szybkiej adaptacji.
Zdjęcie jest zwieńczeniem drogi, przygotowań i cierpliwego oczekiwania na właściwe światło. W terenie liczą się zarówno doświadczenie, jak i decyzja podjęta we właściwym momencie.